piątek, 5 września 2014

Rozdział 1

   Sara Jollene- Dziewczyna z dobrego domu, modelka, kocha to co robi.Mieszka z Wiktorią oraz Laurą. Od lat jest zakochana w Harrym, chłopaku z boysbandu, przyjaźnią się od dawna, ale chłopak nie pokazuje swoich uczuć. 

Wiktoria Smith- Dziewczyna Niall'a Horana z One Direction. Zawodowa modelka i projektantka wnętrz. Zawsze w dobrym humorze! Właśnie tak na nią działa pan Horan!




 Laura Black- Roztrzepana, spóźnialska dziewczyna, przyjaźni się i mieszka z przyjaciółkami, denerwują ją zakochani w jej otoczeniu. 

Harry Styles- To ten słodki z One Direction. Przyjaciel Sary, można powiedzieć , że również tajemniczy wielbiciel Sary. Nie lubi mówić o swoich uczuciach.


Niall Horan- Chłopak Wiktorii. Największy głodomorek, śpiewa i gra na gitarze w zespole One Direction. Blondasek o nieziemskich oczach i słodkich gestach. Wielki fan Harrego Pottera.


Zayn Malik-  Chłopak Parrie z Little Mix. Należy do zepołu One Direction. Zwany 'Badboyem'. 

Liam Payne-  Chłopak o wielkim sercu. Śpiewa w One Direction. Wiele w życiu przeszedł. Czy tym razem wszystko będzie dobrze?


Louis Tomlinson-  Jest w szczęśliwym związku z Eleanor. Jego pasją jest Doncaster, gra w One Direction.


*Londyn*
*Oczami Wiktorii*
Piękny dzień na spacer, wstałyśmy z dziewczynami dość szybko. Obudził mnie słodki sms od Niall'a :
"Hej kochanie, piękna dziś pododa, co ty na wspólny obiadek, i spacer po parku? xx "
Żałowałam tylko jednego, dlaczego mój kochany chłopak nie może budzić się koło mnie dzień po dniu. Ta myśl prześladuje mnie już od dobrych kilku miesięcy. Z Horanem, jestem bardzo szczęśliwa juz od dwóch lat, ale dopiero od ośmiu miesięcy poczułam, że to najwyższy czas abyśmy razem zamieszkali. Razem z dziewczynami mamy domek pięcio pokojowy, każda ma oddzielnie, do tego dochodzi jeden gościnny stołowy, jadalnia, kuchnia no i dwie łazienki. Ubrałam się szybko w pierwsze lepsze ciuszki i zeszłam na dół, gdzie były już dziewczyny. 
L- Cześć księżniczko, jak się spało?
S- Napiłabyś się czegoś? Soku? Herbaty? Kawy?
Bez zastanowienia z uśmiechem krzyknęłam tylko, że chcę soku, i że po śniadaniu idę zrobić zakupy, aby było co w lodówce zgnić.
Mało jemy, poprosiłam więc dziewczyny aby napisały na kartce co jest nam potrzebne do lodówki. Miałam kupić kilka jogurtów, bułki, masło, drzemy, i coś do chrupania kiedy przyjdą goście.
*Oczami Sary*
Wiktora zachowywała się jak poparzona, ale z Laurą dobrze wiedziałyśmy dlaczego. Chodziło o głodomorka, na pewno się umówili i teraz biedna na nic nagle nie ma czasu...Wszystko do zrozumienia. Zrobiłyśmy sobie śniadanie i poszłyśmy sobie pogadać w stołowym przed telewizorem.
Wiktoria poszła wtedy do sklepu, chciałam pogadać z nimi obiema na ten temat,ale została tylko Laura. Natoczyłam temat Harry'ego.I wtedy przyszedł sms...
"Hej, możemy porozmawiać dzisiaj wieczorem, mam problem, potrzebuję z tobą porozmawiać...Pasuje ci o 19:30 na alei Wolności? xx "
To totalnie wybiło mnie z rytmu. Wstałam i poszłam do pokoju. 
*Oczami Laury*
To był dość dziwny poranek, miałam z Sarą porozmawiać na temat Harry'ego, ale nagle przerwał jej sms po przeczytaniu wstała i wyszła z pokoju... To było dziwne, zapowiadał się dzień pełen nudy, zapewne zostanę sama w domu, albo do Sary przyjdzie Hazz,a do Wiktorii Horan. Reszta chłopaków, rzadko nas odwiedza... Nie dziwię się im, mają dość dużo pracy, to niesamowite, ze Niall i Harry znajdują czas dla dziewczyn. 
Poszłam do kuchni, nasypałam płatki do miski i wróciłam przed telewizor, gdzie oglądałam film. Przyszła Sara i powiedziała, ze na wieczór umówiła się z Stylesem, że mają pogadać. To niesamowite, miałam wielką nadzieję, ze coś z tego będzie.
*Kilka godzin później*
*Oczami Liama*
Byliśmy od szóstej rano w studiu i nagrywaliśmy album... Jak zobaczyłem na zegarek, byłem w szoku, była już dwunasta po południu zapomniałem, miałem napisać do Laury i zaproponować jej wspólne wyjście razem z Zaynem i Louisem, zawsze zostaje sama, Louis powiedział, ze weźmie Eleanor, aby nie poczuła się samotna. To nie pierwszy nasz taki wypad, choć dawno już tak nie wychodziliśmy...


 


1 komentarz: