Ten wieczór zaczynał się bardzo dziwnie. Jak każda z nas przygotowałam się do kolacji.
Godzinę przed rozpoczęciem się spotkania, przyjechał po mnie Harry. Wiktoria już była w drodze z Niall'em,a Laura biegała po domu krzycząc :
L- Kurwa mać! No nie wyrobię się! Muszę się jeszcze wykąpać!
S- Laura! Spokojnie, oddychaj. I zapierdalaj się kurwa szykować!
W tamtym momencie zaczęła się szykować, na spokojnie.
*5 minut później*
L- Sara! Otwórz! Ktoś pukał!
S- Już idę, nie drzyj się tak!
Otworzyłam drzwi, stał tam Harry. Niezwykle wyglądający...
H- Cześć! Gotowa?
S- Tak chodź do środka pójdę tylko po torebkę do góry. A nie przejmuj się Laurą, dziewczyna się stresuje.
H- Okej, może będę czekał na zewnątrz?
S- Nie, nie zostań.
Laura biegała z góry na dół, krzyczała piszczała w koszulce ledwo zakrywającej tyłek. Było mi za nią tak bardzo wstyd.
Chwilę później byliśmy już na miejscu, w pięknej, eleganckiej restauracji. W zasadzie nie wiem po co ta cała kolacja. Będzie to bardzo dużo kosztowało.
Kelner zaprowadził nas do stolika, był ogromny, miało tam się zmieścić dwadzieścia pięć osób. Kształt okrągły, piekne kwiaty na stole. Całość była w kolorach bieli i złota, a kwiaty to były goździki, w kolorze słodkiego różu. Na prawdę prze uroczo.
Wszyscy już byli przy stole, oprócz Laury i Liam'a. Zaczęłam się o nich martwić. Przeprosiłam wszystkich i poszłam na dwór zadzwonić, aby dowiedzieć się kiedy będą i gdzie już są.
Na szczęście byli już przed restauracją.
*5 minut później*
*Oczami Wiktorii*
Zapowiadał się niesamowity wieczór, każdy mówił, że wyglądam bardzo ładnie. Bardzo mnie to cieszy. Chciałam dobrze wyglądać tego wieczoru.
Kiedy siedzieliśmy przy stole Sara poszła zadzwonić. Kiedy wróciła na salę wszedł już Liam z Laurą. Szli za rękę, wyglądali całkiem nieźle. Przywitali się z każdym i kolacja się zaczęła. Niall powiedział kilka słów na powitanie gości. Porozmawialiśmy, napiliśmy się wina. W pewnym momencie kiedy jedliśmy deser mój chłopak popatrzył mi bardzo głęboko w oczy. Wszyscy wtedy siedzący przy stole skierowali oczy na nas. Zrobiło się cicho i niezręcznie. Niall złapał moją rękę i popatrzył się na wszystkich z bardzo szczerym uśmiechem.
I dodał-
N- Każdy chyba już się domyśla, po co wszystkich tu zaprosiłem. Niektórzy z was, przyjechali tu z bardzo daleka. Dziękuję wam za przybycie, to dla mnie bardzo ważne.
Uśmiechnęłam się, choć zastanawiałam się co ma nam do przekazania. Chyba tylko ja nie wiedziałam o co w tym wszystkim chodzi. Niall popatrzył na mnie wziął ponownie moją dłoń i zapytał patrząc głęboko w oczy.
N- Kochanie, jesteśmy już ze sobą od prawie trzech lat. Z każdym dniem czuję, że nie chcę bez Ciebie żyć, potrzebuję Cię. I może nie jestem za dobry w wymawianiu takich rzeczy to jedno mogę Ci powiedzieć szczerze i tylko tobie. Kocham Cię najbardziej na świecie, i chciałbym... abyś została moją żoną. Co ty na to?
Kurde, On jeszcze pyta co ja na to?!
W- Ty jeszcze pytasz? Kocham Cię!
* Oczami Harry'ego*
Świetnie! Niall się oświadczył, szykuje się weselicho! Teraz kolej na mnie.
Wstałem po tym jak przy stole uspokoiło.
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale też bym chciał coś powiedzieć.
Niall barcie gratuluję! Ale nie dlatego chciałem poprosić was wszystkich o uwagę. Sara, przyjaźnimy się, ale chciałbym Ci powiedzieć, że się zakochałem, w Tobie, chciałbym się Ciebie zapytać... Przy wszystkich. Czy chciałabyś spotykać się ze mną?
S- Harry, ale my się spotykamy...
H- Nie chodzi mi o przyjaźń.
S- Zaskoczyłeś mnie...
Wszyscy- Sakra!
S- No dobrze! Harry chcę się z Tobą spotykać! Bardzo chcę! Czekałam na tę chwilę tyle czasu...
Długo zajmują Ci te sprawy czasu...
_____________________________
C.D.N
.jpg)

.jpg)
.gif)

.jpg)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz